Blog

Piękno koszykówki

Dodano: 2016-02-15 22:13:27 (aktualizacja: 2016-02-18 08:02:03)
Paweł / WislaLive.pl

Gdy przegrywa się mecz, pojawia się zwątpienie. W siebie, w zespół, w umiejętności. Szczególnie gdy było to spotkanie z tych, w których szanse na zwycięstwo są znaczące. Słońce wznosi się wysoko i nastaje kolejny dzień. Ciężko z serca wymazać porażkę, jednak najczęściej determinuje ona do większej pracy. Mecz analizuje się dużo wnikliwiej i wyciąga wiele wniosków...

Po takim okresie nagle nastaje sukces. Ten ze sfery marzeń i pragnień... Jak go wytłumaczyć?! Jak pogodzić się z porażką podczas Pucharu Polski, gdy po tak niekorzystnym początku doprowadziliśmy do plus 7 pkt. i mimo to przegrałyśmy mecz, by po paru dniach pokonać Rosjanki na swoim parkiecie i Turczynki na ich terenie?! Awansować do ósemki najlepszych zespołów w Europie. Jest na to wytłumaczenie...?!

W moim mniemaniu to jest właśnie piękno sportu, piękno koszykówki. Głowa zawodnika musi być gotowa na każdą sytuację, na każdą ewentualność. "Musi", ale wierzcie mi, że nie da się przygotować na sytuacje, które nie są zgodne z naszymi marzeniami, planami.

Każdy zauważył, że mamy jedną zawodniczkę mniej. Jak mogła zostawić nas na Puchar Polski i wyjechać do USA?! Nie wiem, nie rozumiem takiej nieodpowiedzialnej postawy i zgadzam się w pełni z decyzją klubu, choć osobiście bardzo lubiłam Def, która dodawała pozytywną energię naszemu zespołowi. Myślę, ze po przerwie na kadrę dołączy do nas nowa zawodniczka - na dziś nie mam pojęcia, kto to będzie, ale fajnie byłoby mieć centra z prawdziwego zdarzenia. Co prawda rynek jest mocno ograniczony i klub z trenerem mają poważne wyzwanie przed sobą. Oni mają swoje zadanie, a ja mam swoje... Razem z reprezentacją przygotowujemy się w Krośnie do dwóch spotkań. Od początku losowania jesteśmy skazane na pożarcie, jednak jak pokazał pierwszy mecz - mamy w zespole charaktery, które w przypływie pozytywnej energii potrafiły postawić ścianę nie do przebicia przez białoruski zespół.

Brakuje mi na kadrze klubowych koleżanek - ich losy są różne i nie będę wypowiadać się w ich imieniu. Nie ukrywam jednak, że bardzo chciałabym mieć je przy sobie w walce z orzełkiem na piersi. Niech jednak odpoczywają, regenerują siły na ostatnią, najważniejszą cześć sezonu.

Nie pisałam dla Was w okresie świątecznym. Skorzystam więc teraz z okazji by pożyczyć Wam wytrwałości w postanowieniach wielkopostnych, by każdy dzień zbliżał Was w sposób głębokiego przeżycia do tych wspaniałych Świat. Moim jest niejedzenie słodyczy, choć myślicie, że mamy specjalne diety i założenia nie powinnyśmy ich jeść, to wierzcie mi, że słabość ludzka bierze i górę nad nami - nie raz nie dwa. :)


 



Spokojny i waleczny - wywiad z Rafałem Boguskim

Jeszcze wczoraj wydawało się, że przygoda Rafała Boguskiego dobiega końca. Dziś "Boguś" negocjuje nowy kontrakt i wszystko wskazuje na to, że zostaje z nami na kolejny sezon! 

Blog - Kuba Błaszczykowski
Pozostałe blogi
Blog - Justyna Żurowska-Cegielska
Blog - Radwansport
Blog - Karolina Surma
Blog - Tomasz Sarara