Blog

Walczcie z apatią i ciągłym narzekaniem

Dodano: 2013-05-01 11:09:54 (aktualizacja: 2013-05-02 21:28:55)
Marco / WislaLive.pl

Mam 83 lata i jestem zmęczony.

Pracowałem ciężko od 17 roku życia. Poza czasem, gdy służyłem w armii, pracowałem po 50 godzin tygodniowo, nie idąc na żadne zwolnienie przez prawie 40 lat. Zarabiałem rozsądne pieniądze, mimo że nie odziedziczyłem biznesu czy majątku. Pracowałem na to, gdzie dziś jestem. Patrząc na ekonomię, nie wybrałem emerytury. I jestem zmęczony, bardzo zmęczony.

Jestem zmęczony mówieniem mi, że mam „dzielić się” tym, co posiadam z ludźmi, którzy nie dzielą ze mną mojej etyki pracy.

Jestem zmęczony mówieniem mi, że rząd weźmie pieniądze, które zarobiłem, jeśli będzie konieczne to siłą, i odda ludziom zbyt leniwym, aby je zarobić samemu.

Jestem zmęczony, przekonywaniem mnie, że islam to religia pokoju, kiedy każdego dnia czytam historie muzułmanów, którzy zabijają swe córki i siostry dla ich rodzinnego „honoru”. O muzułmanach, którzy krwawo odpłacają za zniewagi; muzułmanach, którzy zabijają chrześcijan i żydów, ponieważ wierzą inaczej; muzułmanach podpalających szkoły dla dziewcząt; muzułmanach kamieniujących na śmierć ofiary gwałtów za „cudzołóstwo”; muzułmanach dokonujących wycinania części narządów rodnych młodych dziewczynek; wszystko w imię Allacha, Koranu i szarijatu.

Jestem zmęczony przekonywaniem mnie, że ze względu na „tolerancję dla innych kultur” mamy pozwalać Arabii Saudyjskiej i innym krajom muzułmańskim fundować za pieniądze z naszego paliwa meczety i szkoły koraniczne głoszące nienawiść w Australii, Nowej Zelandii, Wielkiej Brytanii, Ameryce i Kanadzie, podczas gdy żadne z tych krajów nie pozwala na zbudowanie kościoła, synagogi czy religijnej szkoły w własnych krajach.

Jestem zmęczony nakazywaniem mi obniżania mojego standardu życia, by walczyć z globalnym ociepleniem, o istnieniu którego nikomu dyskutować nie wolno.

Jestem zmęczony pouczaniem mnie, że narkomani są chorzy, a ja muszę im pomóc z tej choroby wyjść płacąc za ich leczenie i szkody, jakie poczynili. Czyżby jakiś wielki narkotyk napadł na nich w ciemnej uliczce, zmusił do wciągnięcia białego proszku nosem, lub przyłożył im nóż do gardła zmuszając, by go zażyli?

Jestem zmęczony słuchaniem słynnych sportowców, gwiazd filmu czy muzyki i polityków wszelkich partii, dowodzących, że ich problemy z prawem były niewinnymi błędami, błędami młodości bądź głupimi błędami, podczas gdy wszyscy wiedzą, że uważają za swój jedyny błąd to, iż dali się przyłapać. Jestem zmęczony ludźmi, którzy domagają się dla siebie szczególnych praw, innych niż dla zwykłych ludzi.

Naprawdę jestem zmęczony ludźmi, którzy nie biorą odpowiedzialności za swoje życie. Jestem zmęczony słuchaniem ich, gdy winią rząd, dyskryminację, czy cokolwiek innego za własne problemy. Jestem również zmęczony obserwowaniem młodych chłopców i dziewcząt, tatuujących się i kolczykujących bez opamiętania, przez co nikt ich później nie chce zatrudnić, a oni sami domagają się zasiłków od państwa.

Tak, jestem cholernie zmęczony. Ale cieszę się również, że mam 83 lata. I nie będę musiał obserwować, jak tym ludziom idzie tworzenie świata. Żal mi tylko moich dzieci i wnuków. Dzięki Bogu, wychodzę stąd, a nie przychodzę.

Dawno już nosiłam się z zamiarem napisania czegoś, o czym teraz rozmyślam i nad czym pracuję. Ciągle brakowało mi na to czasu, ale dziś przypadkiem, czytając powyższy tekst, musiałam go skopiować i tu właśnie zamieścić. Podobne emocje targają mną od jakiegoś czasu i powiem szczerze, że całkowicie zgadzam się z autorem tego tekstu. Po skończonym/nieskończonym sezonie(nie mogłam zagrać w play off, ze względu na ciągnącą się kontuzję stawu skokowego), cały swój czas poświęcam na szkolenie młodzieży i wdrażanie w życie różnych pomysłów i projektów, które opieram oczywiście o szkółkę „Radwansport”, ale także młodzież w TS Wisła. Rozmawiam z różnymi ludźmi, mailuję i obserwuję. Niestety, z przykrością stwierdzam, że tylko 20% ludzi to osoby oddane z pasją temu, co robią, a przez to szczęśliwe i zaangażowane w swoją pracę. Reszta to mało ambitni, narzekający na cały świat ludzie, którzy chcieliby osiągnąć bardzo wiele, najchętniej cudzym kosztem.

Proszę Was, jeśli to czytacie, walczcie z apatią i ciągłym narzekaniem. Wstańcie i zróbcie coś pozytywnego dla siebie, a może ktoś ma odwagę zrobić coś dobrego dla innych? Polecam, to na prawdę lepsze od ciągłego marudzenia i siedzenia przed telewizorem.

Dla mnie to siatkówka jest całym światem i to jej i moim podopiecznym zamierzam oddać samą siebie, ale dla każdego z Was może to być coś zupełnie innego. Bądźcie tylko uczciwi wobec siebie i innych a sukces sam przyjdzie i radość życia.

Pozdrawiam wszystkich, życzę udanego długiego weekendu, spędzonego na świeżym powietrzu. I obiecuję, że niedługo więcej informacji na temat tego, nad czym pracuję, a teraz zaufajcie mi, że to ważne i trzymajcie za mnie kciuki. Odwdzięczę się po prostu uśmiechem.

szyszka

Tekst, który pojawia się na wstępie przypisywany jest Cosby'emu, ale tak naprawdę jest zmodyfikowanym fragmentem tekstu Roberta Halla, amerykańskiego republikanina.



Spokojny i waleczny - wywiad z Rafałem Boguskim

Jeszcze wczoraj wydawało się, że przygoda Rafała Boguskiego dobiega końca. Dziś "Boguś" negocjuje nowy kontrakt i wszystko wskazuje na to, że zostaje z nami na kolejny sezon! 

Blog - Kuba Błaszczykowski
Pozostałe blogi
Blog - Justyna Żurowska-Cegielska
Blog - Radwansport
Blog - Karolina Surma
Blog - Tomasz Sarara