Blog

Charakter w walce o powrót do gry i 126. mecz bundesligowy

Dodano: 2012-01-18 16:25:39 (aktualizacja: 2012-02-07 14:44:01)
(MARCIN) / wislalive.pl

Niegdyś


Pękniętą kość środstopia operował Kuba 6,5 roku temu w Austrii u dr Zifko. Lekarz ten podobny uraz wyleczył Andreasowi Herzogowi. Pięć dni po operacji Błaszczykowski zaczął już trenować na siłowni. Przez cztery tygodnie nosił gips, po takim też czasie wrócił szczęśliwie do Polski. 

Jak przebiegała jego rehabilitacja, opowiedział na łamach "Forza Wisła": "Cały czas uczęszczam na siłownię. Wiadomo, że nie mogę zbytnio obciążać nogi, więc najwięcej czasu poświęcam jeździe na rowerku. Jeszcze natomiast nie biegam".

Kuba nie krył też nazwisk ludzi, którzy bardzo pomogli mu w leczeniu przykrego urazu: "Mój powrót do zdrowia nadzoruje dr Wielkoszyński [już niestety śp - przyp. red.]. Wylewa ze mnie siódme poty w czasie codziennych zajęć, co bardzo mnie cieszy. Robimy wszystko, by mój rozbrat z boiskiem trwał jak najkrócej. (...) Chętnie korzystam też z pomocy klubowych specjalistów, na czele z wielkim fachowcem, jakim jest bez wątpienia Ryszard Szul. Bardzo mi on pomaga, serwując ćwiczenia na wzmocnienie stopy, jak również udzielając cennych na każdym kroku rad"

Po prześwietleniu nogi diagnozowano, że w oficjalnym meczu zagra "Błaszczu" po 5 lub 6 miesiącach. Jak się okazało, jego sumienna, rzetelna i charakterna praca spowodowała, że do piłki na najwyższym polskim poziomie powrócił już po 3 miesiącach i 10 dniach. 19. listopada 2005 roku zagrał 82 minuty, w przegranym 0-1 meczu z Arką. Niedługo potem wniósł wielki wkład do pięknego i pamiętnego 3-0 z Cracovią.

Dzisiaj

Kuba przygotowuje się do wyjazdowego meczu z HSV. Ma zagrać w nim od pierwszej minuty. Jeśli nic się nie zmieni będzie to jego 126. potyczka bundesligowa oraz 158., zliczając niemiecką ligę, europejskie puchary i Puchar Niemiec.

W poprzednim pojedynku obu ekip padł remis 1-1, a to dlatego, że "Błaszczu" bardzo efektownym strzałem już w doliczonym czasie gry pokonał bramkarza HSV Franka Rosta.

http://www.youtube.com/watch?v=LM_t0LtFKsI

Podział punktów mocno zbliżył Borussię do upragnionego tytułu. Teraz team z Signal Iduna Park musi mistrzostwa bronić.

Kuba doskonale wie, że on i jego koledzy nie przegrali 11 meczów ligowych z rzędu. Wie też, że gra w klubie nietuzinkowym. "Co by nie mówić, wygranie wyścigu po Marco Reusa z Bayernem Monachium świadczy o dużym profesjonaliźmie naszych działaczy. Wydaje mi się, że chcą oni tym transferem zabezpieczyć się pod kątem ewentualnego odejścia Mario Goetze lub jeszcze wydatniej wzmocnić naszą - i tak już silną - drużynę".

Sam na tę chwilę nie zdecydował się opuścić jej szeregów, choć zapytań o jego osobę nie brakowało. Tym sposobem Kuba pisze kolejny rozdział swojego pobytu w Westfalii, wyprzedzając pod względem ilości oficjalnych występów w Borussii tak uznane za grę w jej barwach postaci, jak choćby: Julio Cesar, Matthias Sammer czy Karlheinz Riedle.

Z demonstracją przynależności uczuciowej do danego klubu jest w dzisiejszych czasach piłkarzom coraz ciężej - podkreśla. To, co podoba się kibicom, czasami umiejętnie wykorzystują działacze. Wiedząc, że ktoś z piłkarzy kocha jakiś klub, potrafią zaproponować nie do końca poważne ustalenia kontraktowe, będąc spokojnym jednocześnie, że i tak ów zawodnik nie skorzysta z oferty odwiecznego, piłkarskiego wroga, bo po prostu mu nie wypada.

Gdzie ulokował swe sportowe uczucia Kuba, widać było na zdjęciu z ostatniej fety mistrzowskiej w Dortmundzie, na której, na koszulce "Wierność", aktualny kapitan kadry narodowej przewiązał polską flagę.

Patriotyzm Kuby i jego umiejętności sportowe w jakimś stopniu docenili niedawno polscy kibice. W plebiscycie Przeglądu Sportowego na najlepszego rodzimego sportowca AD 2011 uplasowali "Błaszcza" na miejscu 11. Kuba jest zbyt ambitnym człowiekiem, by ten wynik był dla niego w pełni satysfakcjonującym, ale też mądrym i umiejęcym docenić tych, którzy mu kibicują i którzy w niego wierzą, dlatego wszystkim, którzy oddali na niego głos, pragnie na łamach WislaLive.pl serdecznie podziękować.

Mecz 1 Bundesligi: HSV - Borussia D. w niedzielę, 22.01, pokaże na żywo o godz. 15:30 stacja Eurosport 2.

CDN



Spokojny i waleczny - wywiad z Rafałem Boguskim

Jeszcze wczoraj wydawało się, że przygoda Rafała Boguskiego dobiega końca. Dziś "Boguś" negocjuje nowy kontrakt i wszystko wskazuje na to, że zostaje z nami na kolejny sezon! 

Blog - Kuba Błaszczykowski
Pozostałe blogi
Blog - Justyna Żurowska-Cegielska
Blog - Radwansport
Blog - Karolina Surma
Blog - Tomasz Sarara