Blog

Niezmiennie trójkolorowy

Dodano: 2013-02-25 21:36:12 (aktualizacja: 2013-02-27 11:13:30)
(MARCIN) / WislaLive.pl

Zapraszamy Państwa na kolejny odcinek cyklu poświęconego nietuzinkowemu Wiślakowi Jakubowi Błaszczykowskiemu.

Niegdyś


W rundzie wiosennej sezonu 2005/06 Kuba zagrał w 11 z 13 potyczek Białej Gwiazdy. Pauzował jedynie w dwóch ostatnich grach z Arką (3-1) u siebie i Legią (2-1) na wyjeździe. Powodem absencji była kontuzja pleców, która poniekąd przyczyniła się też do niemożności wyjazdu jednego z najbardziej obiecujących wówczas piłkarzy młodego pokolenia w Polsce, na Mundial do Korei i Japonii. - Na szczęście jednak wszystko jest już w porządku - mówił "Błaszczu" redakcji magazynu Forza Wisła w lipcu 2006. Co najważniejsze omijają mnie poważne dolegliwości a mniejszymi urazami, które muszę od czasu do czasu zwalczyć aż tak bardzo się nie przejmuję.

Odniósł się także do faktu posiadania w wieku 21 lat tytułów mistrza i wicemistrza Polski. - Bardzo cieszy mnie to, że moja kariera nabrała rozpędu w tak szybkim tempie. Nie mam zamiaru jednak żyć przeszłością. Staram się cały czas spoglądać do przodu. Marzę więc o tym, by Wiśle udało się awansować do fazy grupowej Pucharu UEFA, a nawet na niej nie poprzestać, bo taki sukces nie tylko niesamowicie zadowoliłby kibiców, ale też materialnie pomógł mojemu obecnemu pracodawcy. Indywidualnie zaś pragnę z dobrej strony pokazać się w pierwszej reprezentacji Polski, odnotować udane eliminacje z zespołem U-21, a co za tym idzie wywalczyć awans na Igrzyska Olimpijskie do Pekinu.  

Co istotne, Kuba nie zawodził w najważniejszych dla wiślackich fanów spotkaniach. Był jednym z najlepszych, o ile nie najlepszym piłkarzem w domowych bataliach z Cracovią i Legią. Co ciekawe, w meczu przeciwko drużynie ze stolicy tak niemiłosiernie ogrywał Tomasza Kiełbowicza, że jego koledzy z drużyny, na szafce w szatni przykleili mu fotkę "Błaszcza", podpisaną jego nazwiskiem. - Tak też rzeczywiście było - uśmiechnął się wspominając ową anegdotę JB 16. Opowiadał mi to na jednym ze zgrupowań kadry młodzieżowej Łukasz Fabiański. Cóż więcej mogę dodać? Chyba to, że żywo interesuję się ruchem kibicowskim na Wiśle. Pomaga mi to zrozumieć smak wygranej odczuwany przez fanów, po ograniu odwiecznych ligowych rywali.

Gdy Kuba miał 21 lat mocno interesowali się już jego osobą zagraniczni menadżerowie. - Nie ukrywam, że tak jest, aczkolwiek nadal chcę grać dla Wisły, a reprezentując jej barwy stale podnosić swe piłkarskie umiejętności. Kiedy przyjdzie pora na to by odejść, wszystkich w odpowiednim momencie powiadomię, tak by moje odejście obeszło się bez zgrzytów, bo Wisła jej klubem, któremu bardzo wiele zawdzięczam.

Dziś

"Błaszczu" ma za sobą 23 kolejki ligowe. Potyczka na trudnym terenie w Gladbach była piątą w tym sezonie, w której nie wybiegł na plac gry w wyniku kontuzji. Pewnych dolegliwości nabawiłem się już wcześniej, ale gdy powiadomiłem o nich sztab trenerski po meczu z HSV, a przed meczem z Szachtarem, trener Klopp, nieco żartując, dał mi jasno do zrozumienia, bym nawet nie myślał, że w Doniecku nie zagram. To była kolejna batalia, w której Kuba pokazał "charakter", podobnie zresztą, jak i jego koledzy z Borussii. Z trudnego terenu na Ukrainie żółto-czarny team wywiózł remis, który z przebiegu gry jak najbardziej się aktualnym mistrzom Niemiec należał. Myślę, że to dobry punkt wyjścia przed rewanżem na Signal Iduna Park.

Kapitana polskiej reprezentacji piłkarskiej, podobnie jak i jego kolegów czekają niezwykle istotne dwa tygodnie. Już 27 lutego Borussia zmierzy się w ramach rywalizacji o Puchar Niemiec z Bayernem Monachium. Trzy dni później do Dortmundu na ligową potyczkę zawita Hannover 96. 5 marca to data rewanżu z Szachtarem Donieck, a 9 marca wyjazdowej, derbowej rywalizacji z Schalke. Każdy z tych meczów będziemy chcieli, co oczywiste, wygrać - nadmienia Kuba. Jego opinii nie zmienia fakt, że Bawarczycy z Monachium są w tym sezonie wyjątkowo mocni. Myślę, że gdy na boisko wybiegają gracze Bayernu i Borussii, wynik tej rywalizacji jest sprawą otwartą.

Ten sezon tylko udowadnia piłkarską wartość "Błaszcza". Niemieccy eksperci cenią skrzydłowego z Dortmundu nie tylko za grę skuteczną, twardą, ale też pod względem 'fair play", czystą. W klubowym wydawnictwie "Echt" można było na przykład zauważyć fragment poświęcony sporej ilości boiskowych minut JB bez otrzymania żółtej, czy też czerwonej kartki.  

Sam Kuba czeka na gola nr 10 w tym sezonie rozgrywek Erste Bundesligi. Już by go miał, gdyby w Leverkusen wykorzystał drugą "jedenastkę". Niewykorzystany rzut karny absolutnie "nie wyleczył" najlepszego piłkarza polskiego ostatnich lat, z podchodzenia do "wapna". - Gdy zajdzie taka potrzeba bez problemu podejdę do futbolówki - obwieszcza. 

Skromność, ale też i świadomość swojej wartości to niezmiennie istotne cechy osobowości Kuby. Innymi są lojalność i dotrzymywanie słowa. Gdy podczas ostatniego pobytu "na kadrze" jeden z piłkarskich działaczy jednego z klubów ekstraklasy zapytał Kubę o możliwość gry po powrocie do Polski w reprezentowanej przez niego drużynie, Kuba podziękował za docenienie jego osoby, nadmieniając że jeśli tylko będą chcieli tego trójkolorowi działacze i kibice on wróci do Wisły Kraków.

ZDJĘCIE POCHODZI Z OFICJALNEJ STRONY INTERNETOWEJ KUBY WWW.KUBABLASZCZYKOWSKI.PL 



 



Spokojny i waleczny - wywiad z Rafałem Boguskim

Jeszcze wczoraj wydawało się, że przygoda Rafała Boguskiego dobiega końca. Dziś "Boguś" negocjuje nowy kontrakt i wszystko wskazuje na to, że zostaje z nami na kolejny sezon! 

Blog - Kuba Błaszczykowski
Pozostałe blogi
Blog - Justyna Żurowska-Cegielska
Blog - Radwansport
Blog - Karolina Surma
Blog - Tomasz Sarara