Był niegdyś taki mecz...

Debiut Wisły w europejskich pucharach

Dodano: 2013-11-30 22:52:04 (aktualizacja: 2013-12-01 22:33:24)
(MARCIN) / WislaLive.pl; historiawisly.pl
W. Lendzion strzela gola Stali Rzeszów (foto historiawisly.pl)

20 września 1967 roku, wyjazdową wygraną z HJK Helsinki 4-1, w rozgrywkach pucharowych organizowanych przez UEFA zadebiutowali piłkarze „Białej Gwiazdy”.

"Fiński HJK był przeciwnikiem bardziej śmiesznym niż poważnym" pisał na łamach wydawnictwa upamiętniającego 90-lecie powstania TS Wisła Andrzej Gowarzewski. "Ów mecz zapamiętałem między innym z tego, że w pewnym momencie zostałem tak silnie uderzony w brzuch, że musiałem zostać zniesiony z boiska" - wspominał na łamach "Forza Wisła" jeden z ówczesnych filarów trójkolorowej defensywy Ryszard Wójcik (266 meczów dla Wisły w polskiej ekstraklasie).

Wiślacy prowadzeni z ławki rezerwowych przez trenera Mieczysława Gracza (w latach 1949 i 1950 był jednym z liderów Wisły sięgającej po pierwsze powojenne mistrzostwa) równie wysoko wygrali w rewanżu w Krakowie, bo 4-0. Osiem bramek w dwumeczu miało swoją wymowę, szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę "marazm" w poczynaniach ofensywnych „Białej Gwiazdy”, demonstrowany w pierwszej fazie sezonu ligowego 1967/68. Zanim krakowianie przystąpili do potyczek z Finami, na rodzimym podwórku rozegrali sześć spotkań, z których jedno wygrali (1-0 z Katowicami po golu Sykty), jedno zremisowali (0-0 z Zagłębiem Sosnowiec) i cztery przegrali (wszystkie do zera).

Łupem bramkowym w dwumeczu z Finami podzielili się: Sykta, Lendzion(na zdjęciu) i Skupnik (wszyscy po dwa gole) oraz Ryszard Wójcik. Jednym z goli było samobójcze trafienie gracza HJK. 

Wisłę za burdę PZP "wyrzucił" już w następnej rundzie niemiecki HSV Hamburg (ze słynnym Uwe Seelerem w składzie). Całą edycję zmagań wygrał natomiast włoski AC Milan.


Blog - Kuba Błaszczykowski
Pozostałe blogi
Blog - Justyna Żurowska-Cegielska
Blog - Radwansport
Blog - Karolina Surma
Blog - Tomasz Sarara