Był niegdyś taki mecz...

24.10.1999 Wisła - Zagłębie L. 4-0. Mecz kilku przełamań

Dodano: 2016-11-13 14:26:22 (aktualizacja: 2016-11-13 14:43:08)
Redakcja / WislaLive.pl

W niedzielę 24 października 1999 roku Biała Gwiazda zagrała z Zagłębiem Lubin.

Wisła była tego dnia aktualnym mistrzem Polski. Nietypowo jednak - jak na "wczesne" rządy Telefoniki -  miała również serię "słabszych" wyników. Kolejkę wcześniej przegrała 1-0 w Zabrzu. Jeszcze wcześniej 1-4 w Poznaniu. Jeszcze wcześniej 2-3 u siebie z Polonią Warszawa, po którym to meczu pracę stracił Smuda. Do tego dochodził przegrany Superpuchar z Amicą i przegrany dwumecz Pucharu Ligi z Polonią Warszawa.

Dwa dni przed owym meczem delegacja piłkarzy (Tomasz Kulawik, Ryszard Czerwiec, Kazimierz Węgrzyn) udała się do zarządu klubu, z prośbą o zakończenie kary odsunięcia do rezerw dla Tomasza Frankowskiego. Prezesi - jak naznaczała gazeta Supernowa (poprzednio Supertempo) - pozostawali nieugięci. Zadecydowali jednak, że: Frankowski powróci do drużyny pod warunkiem: dobrego występu w meczu rezerw Wieczysta - Wisła II oraz zadowalającej postawy drużyny w meczu przeciwko Zagłębiu.

Koledzy pomogli Frankowskiemu i pomogli sobie, przełamując "fatalną" serię gier. Wynik otworzył w 5 minucie Brasilia. Na 2-0 strzelił Kazimierz Moskal. W 89 i 90 minucie padły gole na 3 i 4-0 autorstwa Tomasza Kulawika i Mariusza Jopa. 

Przy okazji tematyki "przełamań" należy odnotować przełamanie Kazimierza Moskala. Wszedł on na plac gry w 36 minucie za Olgierda Moskalewicza, na początku drugiej odsłony pokonując w sytuacji sam na sam Mioduszewskiego.

Moskal strzelił bramkę dla Wisły po raz pierwszy od 9 lat (wcześniej trafienie z Widzewem w 1990 roku, w meczu na 1-1). Legendarny gracz BG podbiegł w ferworze radości do sektora X i cieszył się wraz z nim, bo tak obiecał przed spotkaniem fanom. Po ostatnim gwizdku zwierzył się dziennikarzom: "Przyszedłem tu pomóc w okresie kryzysu kadrowego. Dopóki będę Wiśle potrzebny, będę się starał grać jak najlepiej".



Spokojny i waleczny - wywiad z Rafałem Boguskim

Jeszcze wczoraj wydawało się, że przygoda Rafała Boguskiego dobiega końca. Dziś "Boguś" negocjuje nowy kontrakt i wszystko wskazuje na to, że zostaje z nami na kolejny sezon! 

Blog - Kuba Błaszczykowski
Pozostałe blogi
Blog - Justyna Żurowska-Cegielska
Blog - Radwansport
Blog - Karolina Surma
Blog - Tomasz Sarara