Był niegdyś taki mecz...

Zwycięstwo z Legią w szlagierze!!! (2013)

Dodano: 2014-09-17 12:34:08 (aktualizacja: 2014-09-18 22:13:37)
Marco / WislaLivepl

Przed meczem został zaprezentowany prawdziwy pokaz siły klubu "Wisła Kraków". Na murawie mogliśmy zobaczyć reprezentantów naszego klubu we wszystkich sekcjach. Ponadto najważniejsze osoby w hierarchii klubu miały okazję do powiedzenia kilku zdań na temat sytuacji i przyszłości naszego zespołu.

Niespodzianek w składzie Wisły nie było. Trener Franciszek Smuda zaproponował obecnie najmocniejsze ustawienie. Dobrą informacją był fakt, że od pierwszych minut na boisku mogliśmy oglądać naszego najskuteczniejszego snajpera - Pawła Brożka. Niezdolny do gry jest wciąż Marko Jovanović, którego zastąpił w wyjściowym składzie Osman Chavez. Na ławce rezerwowych rozpoczął Patryk Małecki.

Pierwszą okazję na strzelenie gola Wisła miała już w 5. minucie. Ostoja Stjepanović próbował pokonać Wojciecha Skabę z rzutu wolnego z dogodnej odległości. Piłkarz "Białej Gwiazdy" trafił jednak w mur. Początkowy kwadransie nie obfitował w wiele groźnych sytuacji, jednak to Wisła częściej utrzymywała się przy piłce.

30. minuta przyniosła groźną okazję dla Wisły. W „szesnastce” dobre podanie otrzymał Stjepanović. Jego strzał okazał się jednak zbyt słaby, aby sprawić kłopoty defensywie Legii. Trzy minuty później Tomasz Brzyski oddał kapitalny strzał z woleja. Piłkę tuż spod poprzeczki odbił na rzut rożny Michał Miśkiewicz.

Siedem minut przed końcem pierwszej części gry doskonałą okazję miał Paweł Brożek. Z najbliższej odległości próbował strzału z pierwszej piłki. Intuicyjnie futbolówkę odbił Wojciech Skaba.

Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem. Wisła i Legia stworzyły sobie dogodne sytuacje, ale nie potrafiły ich wykorzystać.

Drugą połowę Wisła zaczęła bez zmian. W 54. minucie meczu fantastyczną okazję miał Boguski. Pięć metrów od linii bramkowej Legii znalazł piłkę i oddał mocny strzał w poprzeczkę. W dalszej fazie tej akcji dobitki szukał jeszcze Arkadiusz Głowacki. Jego próba również okazała się nieudana.

Trener Franciszek Smuda postanowił zwiększyć siłę ofensywną swojej drużyny. Na placu gry pojawili się skrzydłowi Patryk Małecki i Donald Wilde-Guerrier.

W 69. minucie bliski szczęścia był Rafał Boguski. Zdecydował się na uderzenie z dystansu. Futbolówka nieznacznie minęła cel. Chwilę później doskonałego podania Guerriera nie wykorzystał Paweł Brożek. Nasz napastnik minął się z piłką w polu karnym Legii.

Stadion oszalał w 83. minucie. Wtedy to bramkę dla Wisły strzelił Paweł Brożek. Zawodnik wykorzystał prostopadłe podanie z głębi pola. Stanął sam na sam z Wojciechem Skabę i z zimną krwią wykorzystał tę okazję.

Wisła Kraków dowiozła ten wynik do końca spotkania. Jednocześnie odniosła bardzo ważne zwycięstwo nad wciąż liderującą u siebie Legią Warszawą.

Wisła Kraków 1-0 Legia Warszawa

Paweł Brożek 82

Wisła: 1. Michał Miśkiewicz - 21. Łukasz Burliga, 6. Arkadiusz Głowacki, 4. Osman Chávez, 3.Gordan Bunoza - 15. Emmanuel Sarki (59, 19. Patryk Małecki), 17. Ostoja Stjepanović, 20.Michał Chrapek (59, 77. Wilde-Donald Guerrier), 10. Łukasz Garguła, 9. Rafał Boguski - 11.Paweł Brożek (90, 25. Paweł Stolarski).

Legia: Wojciech Skaba - Łukasz Broź, Jakub Rzeźniczak, Dossa Júnior, Tomasz Brzyski, Henrik Ojamaa (46' Michał Kucharczyk),  Daniel Łukasik, Tomasz Jodłowiec,  Dominik Furman (84' Hélio Pinto),  Michał Żyro (84' Jakub Wawrzyniak), Wladimer Dwaliszwili

Żółta kartka: Żyro, Broź (Legia), Burliga (Wisła)

Sędziował: Szymon Marciniak (Płock).

Widzów: 32 458. 


Blog - Kuba Błaszczykowski
Pozostałe blogi
Blog - Justyna Żurowska-Cegielska
Blog - Radwansport
Blog - Karolina Surma
Blog - Tomasz Sarara