Co słychać u...

Agnieszka Śnieżek: Pozdrawiam wszystkich związanych z Wisłą!

Dodano: 2014-06-10 03:34:33 (aktualizacja: 2014-06-12 14:15:24)
Paweł / WislaLive.pl

Agnieszka Śnieżek w wywiadzie dla naszego serwisu opowiada o swojej karierze. 23-letnia koszykarka wspomina swoje występy w Wiśle Can-Pack Kraków w latach 2010-2012, a także przybliża sukces osiągnięty w niedawno zakończonym sezonie - awans ze Ślęzą Wrocław do Tauron Basket Ligi Kobiet. Warto dodać, że Agnieszka należała do czołowych postaci teamu ze stolicy Dolnego Śląska.
Czy oferta Wisły Can-Pack, a następnie podpisanie kontraktu z tym klubem w 2010 roku, były dla Ciebie nieoczekiwanymi wydarzeniami?
Wisła jest klubem, który od lat ma najwyższą renomę w Polsce. Osobiście było to dla mnie pewnego rodzaju zaskoczenie, gdyż w tamtym okresie byłam kontuzjowana.
Jak wspominasz dwa sezony spędzone w Krakowie?
Wisła była moim pierwszym zespołem po zakończeniu Szkoły Mistrzostwa Sportowego. Ten klub wprowadził mnie i nakreślił sytuację panującą na parkietach ekstraklasy, jak i na arenie międzynarodowej. Bardzo przyjemnie wspominam 2 lata spędzone w Krakowie. Korzystając z okazji - pozdrawiam serdecznie wszystkich działaczy i kibiców Wisły.
Twój najlepszy występ w barwach "Białej Gwiazdy"...
Najcieplej wspominam mecz w Eurolidze przeciwko Frisco Brno - był to mój pierwszy występ na najwyższym poziomie.
Od kogo najwięcej się nauczyłaś, z kim najlepiej Ci się współpracowało?
Nie podam określonych nazwisk - dziękuję wszystkim zawodniczkom, z którymi pracowałam, ponieważ od każdej mogłam zaczerpnąć wiedzy koszykarskiej i umiejętności.
Nie żałujesz, że w 2012 roku nie pozostałaś w Krakowie, zwłaszcza że w drugim sezonie spędzałaś więcej minut na parkiecie?
Żadnej decyzji w swoim życiu nie żałuję. Zgadza się - tych minut było więcej, ale podjęłam decyzję o odejściu. Nie ma co gdybać.
Czy emocjonowałaś się tegoroczną rywalizacją o tytuł Wisły i CCC Polkowice?
Tak, było to najważniejsze starcie sezonu. Byłam na meczach finałowych, kibicowałam Wiśle i nie brałam pod uwagę innego przebiegu wydarzeń, jak tytuł Mistrza Polski dla krakowskiego klubu.
Po odejściu z Krakowa przeniosłaś się do Gdyni, gdzie spędziłaś jednak niespełna pół sezonu. Chyba oczekiwania związane z grą w drużynie Centrum Wzgórze były nieco inne?
Jest to zamknięty rozdział w moim życiu i pewnego rodzaju nauka na przyszłość. Jestem we Wrocławiu i muszę podziękować Ślęzie za to, że dostałam szansę "bycia" tutaj.
Gdy zaczęłaś grę w Ślęzie, ten zespół walczył o utrzymanie w pierwszej lidze, a w sezonie 2013/2014 był mocniejszy kadrowo i od początku znajdował się w czołówce. Co zdecydowało o awansie?
Sezon nie był łatwy - zaplecze ekstraklasy prezentowało bardzo wyrównany poziom. Myślę, że w tym sukcesie największą zasługę miał trener Radosław Czerniak, który potrafił odpowiednio wykorzystać nasze umiejętności.
Jak oceniasz swoją grę w ostatnim sezonie?
Był to sezon, który odbudował mnie koszykarsko. Swoje występy oceniam dobrze, ale wiem, nad czym muszę popracować.
Czy zostajesz w Ślęzie? Jeśli tak, to jakie będą cele tego zespołu w ekstraklasie?
Planuję zostać we Wrocławiu. Jestem tutaj na studiach licencjackich, które w końcu wypadałoby skończyć (Agnieszka studiuje finanse i rachunkowość w Wyższej Szkole Bankowej - przyp. autor). Ciężko na razie mówić o celach, ale osobiście myślę, żeby walczyć o "ósemkę".
Co chciałabyś jeszcze osiągnąć w swojej karierze?
Dla mnie spełnieniem będzie to, kiedy założę koszulkę z "orzełkiem" na piersi.

Rozmawiał:
Paweł 



Wywiad z Wiślackim Gattuso - Polem Llonchiem

Rozmowa z zawodnikiem, który przebojem wdarł się do składu BG zaraz po transferze i obecnie jest bardzo ważną postacią środka pola. Dziś Pol przedłużył swój kontrakt o rok.

Blog - Kuba Błaszczykowski
Pozostałe blogi
Blog - Justyna Żurowska-Cegielska
Blog - Radwansport
Blog - Karolina Surma
Blog - Tomasz Sarara