Co słychać u...

Anna DeForge: Bardzo dobrze wspominam pobyt w Wiśle!

Dodano: 2013-06-14 23:53:27 (aktualizacja: 2014-10-18 17:38:21)
Paweł / WislaLive.pl
fot. sportowefakty.pl

Anna DeForge występowała w Wiśle Can-Pack Kraków w latach 2005-2008, każdy z trzech sezonów wieńcząc triumfem w Ford Germaz Ekstraklasie. Rola amerykańskiej shooting guard była w tym okresie trudna do przecenienia. Niesamowite rzuty tej zawodniczki, nieustępliwa walka i spory autorytet, którym cieszyła się w zespole, sprawiły, że kibice „Białej Gwiazdy” do dzisiaj wspominają tą znakomitą koszykarkę. Kilka dni przed kobiecym Eurobasketem, Anna udzieliła naszemu serwisowi niezwykle ciekawego wywiadu. Przeczytajcie!

Jak oceniasz ostatni sezon? Dlaczego Twój zespół nie awansował do Final Eight Euroligi?

Ogólnie rzecz biorąc, w minionym sezonie w Pradze były lepsze i gorsze momenty. W Eurolidze nie osiągnęłyśmy tego, co zamierzałyśmy, z powodu kontuzji, które nie ominęły także mnie, przez co nie mogłyśmy złapać odpowiedniego rytmu w tych rozgrywkach. W rozgrywkach krajowych zdobyłyśmy mistrzostwo i to było dobre zakończenie sezonu.

Czy odczuwasz zmęczenie? Rozgrywki klubowe dopiero co się skończyły, a zbliżają się już Mistrzostwa Europy.

Nie, tym razem nie czuję się bardzo zmęczona. Obecnie przygotowuję się do Mistrzostw Europy z reprezentacją Czarnogóry i w tym punkcie swojej kariery wiem, jak kierować swoim podejściem do obowiązków, na które duży wpływ ma psychika. Mentalnie czuję się w świetnej formie.

Jakie cele postawione są przed reprezentacją Czarnogóry? Kogo uważasz za faworyta rozgrywek, a kto może okazać się ich ,,czarnym koniem”?

Nasze cele są dokładnie takie same, jak innych reprezentacji przystępujących do turnieju. Chcemy wygrać i zdobyć medal. Miałyśmy niesamowity turniej w Polsce, podczas Eurobasketu w 2011 roku i chcemy to powtórzyć, a może nawet poprawić nasze wyniki. Oczywiście w gronie faworytów są Francja, Hiszpania, Rosja, Turcja. Jako drużyna, doceniamy to, co zrobiłyśmy wspólnie i wierzymy w nasze szanse.

W jakim klubie zagrasz w następnym sezonie?

Na dzień dzisiejszy nie wiem, gdzie będę kontynuować swoją karierę.

Spędziłaś trzy lata w Polsce, jako zawodniczka Wisły Can - Pack Kraków. Jak wspominasz tamten czas? Który z trzech tytułów był najtrudniejszy do zdobycia?

Niesamowicie podobał mi się czas spędzony w Polsce. Mam bardzo pozytywne wspomnienia z tych trzech lat. Trzecie mistrzostwo z rzędu (w 2008 roku – przyp. autor) było zdecydowanie najtrudniejsze do zdobycia. W każdym sporcie jest trudno utrzymać się na szczycie, nam udało się to zrobić trzy lata z rzędu. Mam również bardzo miłe wspomnienia dotyczące niesamowitych kibiców Wisły. Tworzą najlepszą atmosferę do gry i jestem zadowolona, że mogłam tego doświadczyć przez 3 lata.

Czy utrzymujesz kontakt z zawodniczkami Wisły?

Tak, z wieloma byłymi zawodniczkami Wisły pozostaję w kontakcie. Zwycięstwa zawsze zbliżają ludzi!

Krakowscy fani doskonale pamiętają Twoją fenomenalną grę w duecie z Jeleną Skerović. Co jest tajemnicą takiego rozumienia się na parkiecie?

Trudno jest wyjaśnić atmosferę panującą wewnątrz drużyny. Nigdy nie wiesz, kiedy zaistnieje takie porozumienie miedzy zawodnikami. Wzajemne zrozumienie na parkiecie miedzy mną a Jeleną, pozwala nam tworzyć niebezpieczny duet.

Mecz nr 7 serii finałowej Ford Germaz Ekstraklasy. Anna DeForge staje na linii rzutów wolnych… Każdy kibic Wisły pamięta doskonale późniejszy celny rzut za 3 pkt., który dał dogrywkę, a w konsekwencji Mistrzostwo Polski. Czy zdarzało Ci się w karierze oddawać równie ważne rzuty?

Myślę, że czteropunktowa akcja w tym finale to coś, czego nie da się zapomnieć. W swojej karierze miałam powierzoną całą masę decydujących rzutów – niestety, o wiele więcej z nich nie trafiłam niż trafiłam. Ta sytuacja jednak była niewiarygodna, a mi sprzyjało niesamowite szczęście. Moment, którego nie zapomną fani ani zawodniczki Wisły Kraków.

Czujesz się usatysfakcjonowana z przebiegu swojej kariery? Czy wiesz już, co będziesz robić po jej zakończeniu?

Jestem bardzo usatysfakcjonowana tym, w jaki sposób potoczyła się moja koszykarska kariera. Nie mogłabym prosić o nic więcej. Mimo tego, że moja kariera dobiega końca, nie odczuwam żalu i jeśli moje dni na parkiecie dobiegną końca, będę gotowa. Jako koszykarka jestem spełniona. Jeśli chodzi o moje plany po zakończeniu kariery, to nie wiem dokładnie, co to jeszcze będzie. Zawszę mogę trenować zespół na jakimś szczeblu, ale na razie o tym nie myślę i w ogóle się tym nie przejmuję. Jestem gotowa na kolejne wyzwania!

Dziękuję za rozmowę.

Dziękuję również.

Rozmawiał Michał Nowak



Spokojny i waleczny - wywiad z Rafałem Boguskim

Jeszcze wczoraj wydawało się, że przygoda Rafała Boguskiego dobiega końca. Dziś "Boguś" negocjuje nowy kontrakt i wszystko wskazuje na to, że zostaje z nami na kolejny sezon! 

Blog - Kuba Błaszczykowski
Pozostałe blogi
Blog - Justyna Żurowska-Cegielska
Blog - Radwansport
Blog - Karolina Surma
Blog - Tomasz Sarara