News

Basket Liga Kobiet, sezon 2017/2018 - subiektywna prognoza

Dodano: 2017-09-26 08:29:04 (aktualizacja: 2017-09-29 09:26:13)
Marco / nowe-refleksje.blogspot.com

W czwartek ruszyła Basket Liga Kobiet. O ile poprzedni sezon był dość ciekawy, to ten powinien zagwarantować emocje na jeszcze wyższym poziomie. Stawka w pierwszej "ósemce" będzie co najmniej tak samo wyrównana.

Sporo działo się na rynku transferowym - polskie kluby zasiliły zawodniczki znane na arenie międzynarodowej, a także dwóch trenerów z bogatym CV. Pora więc - z lekkim falstartem, bo już po pierwszej kolejce - streścić, jak wygląda stan posiadania poszczególnych zespołów i trochę zabawić się we wróżbitę.

Najpierw o bardzo ważnych zmianach w przepisach. Teraz wystarczy, że na boisku przebywa jedna Polka, a nie dwie, jak to miało miejsce dotychczas. Co równie istotne - ograniczono do dwóch liczbę koszykarek nie będących obywatelkami kraju zrzeszonego w FIBA Europe, które mogą figurować w meczowym protokole. Poza tym - w odróżnieniu od kilku wcześniejszych sezonów - nie ma limitów określających maksymalną liczbę w składzie zagranicznych, czy minimalną polskich. Zgodnie z przewidywaniami, ta regulacja spowodowała, że większość klubów postawiło sobie za priorytet ściągnięcie zawodniczek posiadających paszport innych krajów europejskich (choć niekoniecznie pochodzących z naszego kontynentu). Z większym rozmysłem sięgano po wzmocnienia zza Oceanu - przy obecnych limitach oczekuje się bowiem, że Amerykanki w jeszcze większym stopniu mają być wybijającymi się aktorkami ligowych widowisk. Polki nie cieszyły się takim zainteresowaniem, jak podczas obowiązywania starych zasad, co jakoś nie zaskakuje. Jakby to brutalnie nie zabrzmiało, zapotrzebowanie na rodzime koszykarki spadło, co jednak wcale nie musi ujemnie wpłynąć na ich role w swoich drużynach, wbrew nieco demagogicznym twierdzeniom wielu osób ze środowiska. Wszystko bowiem w rękach i głowach samych zainteresowanych, które powinny podjąć rywalizację o jak największą liczbę minut na parkiecie.
Bez wątpienia największy potencjał prezentuje CCC Polkowice. Trenerem brązowych medalistek minionych rozgrywek został Georgios Dikeoulakos, prowadzący wcześniej m.in. Fenerbahce Stambuł i Nadieżdę Orenburg. Ponadto za pieniądze bogatego sponsora zakontraktowane zostały w sumie cztery Amerykanki występujące w tym roku w WNBA - dwie "regulaminowe" (Theresa Plaisance i Bria Holmes) i dwie mające europejskie paszporty (Alysha Clark i Temi Fagbenle). Nie są to zawodniczki robiące za Oceanem furorę, ale dość solidne o już sam fakt udziału w tej najmocniejszej na świecie lidze świadczy o tym, że prezentują wysoki poziom. Jeśli do tego towarzystwa dodać ograne na międzynarodowej arenie Łotyszkę Elinę Dikeoulakou (dotąd znana jako Babkina), Greczynkę Artemis Spanou i Chorwatke Antoniję Sandrić, a także pięć Polek, które pozostały z sezonu 2016/2017, to widać, iż zasoby kadrowe są bardzo duże, a jak wiadomo - tzw. głębia składu jest jednym z głównych warunków końcowego sukcesu. Pytanie tylko, czy znowu nie pojawią się problemy wewnątrz ekipy, ewentualnie po jakichś niepowodzeniach nie dojdzie do pochopnej zmiany szkoleniowca, co w Polkowicach miało już dawniej kilka razy miejsce. Teraz jest trochę inaczej, bo jeszcze tak znanego coacha w Zagłębiu Miedziowym nie było, a na parkiecie nie będzie już Waleriji Musiny, która generowała różnego rodzaju nieporozumienia. Chociaż może być różnie, bo jako menedżer klubu Rosjanka będzie mieć bardziej formalny wpływ na kwestie personalne... Na inaugurację polkowiczanki niespodziewanie przegrały u siebie z Pszczółką Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin. Trzeba wszakże zaznaczyć, że grały jeszcze bez trzech koszykarek z USA, a ważniejsze dla nich będą dwa mecze kwalifikacyjne do Euroligi, które odbędą się - prawdopodobnie już w silniejszym zestawieniu - w najbliższych dniach.

CCC to faworyt ekstraklasy, ale - nawet pomijając tę wpadkę i jej przyczyny - raczej nie powinien jakoś zdecydowanie dominować nad konkurencją. Kto może najbardziej zagrozić Pomarańczowym? Pretendentów jest kilku. Według mnie, na dziś dwóch najwyżej notowanych to Wisła CanPack Kraków i Ślęza Wrocław.

Zespoły, które wiosną zmierzyły się w finale, znacząco odmieniły swoje składy - zwłaszcza "Biała Gwiazda", w której pozostała tylko Magdalena Ziętara. Nowy trener miał podobno duży wpływ na kwestie kadrowe, choć w jakimś stopniu był ograniczony niższym budżetem. Na temat zmian w szeregach wicemistrzyń Polski szerzej pisałem kilka tygodni temu. Styl gry prezentowany w sparingach wskazuje, że obecne wiślaczki będą grać inaczej od poprzedniczek - z większym zaangażowaniem, zredukowaniem do minimum indywidualnych popisów w ofensywie, a zdecydowanym priorytetem będzie defensywa. Nie dziwi to, bo dla Krzysztofa Szewczyka właśnie obrona jest oczkiem w głowie, co udowodnił podczas pracy w Lublinie. Liderką i w ogóle jedną z wiodących postaci BLK ma być Leonor Rodriguez - dość powiedzieć, iż jako zawodniczka grająca na pozycjach rzucającej lub niskiej skrzydłowej prezentuje lepszy przegląd pola niż jej rodaczka, występująca w sezonie 2016/2017 w teamie spod Wawelu jako nominalna rozgrywająca. Jeśli swoje walory w grze na tablicach potwierdzi Cheyenne Parker, która w ostatnich dniach pojawiła się w Krakowie, a pozostałe koszykarki będą należycie wypełniać zadania nakreślone przez Szewczyka, to w kontekście batalii o odzyskanie mistrzowskiego tytułu może powstać całkiem interesująca drużyna. Problemem będzie ławka - na pewno krótsza w porównaniu do CCC czy Ślęzy. Oczywiście, ktoś powie, że inauguracyjna, cokolwiek wstydliwa porażka w Siedlcach stawia pod poważnym znakiem zapytania aspiracje krakowianek. Póki co jednak, nie sposób ocenić przydatności poszczególnych elementów tej całkiem nowej układanki, ani jej twórcy.


Spokojny i waleczny - wywiad z Rafałem Boguskim

Jeszcze wczoraj wydawało się, że przygoda Rafała Boguskiego dobiega końca. Dziś "Boguś" negocjuje nowy kontrakt i wszystko wskazuje na to, że zostaje z nami na kolejny sezon! 

Blog - Kuba Błaszczykowski
Pozostałe blogi
Blog - Justyna Żurowska-Cegielska
Blog - Radwansport
Blog - Karolina Surma
Blog - Tomasz Sarara