News

Kolejny klasyk nie dla nas. Wisła – Legia 0:1

Dodano: 2017-10-22 23:52:34 (aktualizacja: 2017-11-04 21:42:40)
Norf / wislalive.pl

 

Niestety po raz kolejny nie udaje się pokonać Legii, tym razem nie zdobywamy nawet punktu

Mimo, iż zawodnikom nie można odmówić ambicji i woli walki, a z przebiegu gry trudno oprzeć się wrażeniu, że zasłużyliśmy na co najmniej punkt, to rywale wykorzystali jedyną sytuację jaką udało im się stworzyć i wywieźli z Krakowa komplet oczek.

Początek meczu był dość chaotyczny. Wydawało się, że zawodnicy BG czują lekką presję związaną z kompletem publiczności przy R22. Pierwsze minuty gry należały do przyjezdnych. To oni raz po raz gościli na połowie Wisły, jednak dużą koncentrację zachowywali defensorzy.

Mimo to, w 14. Minucie bliski otwarcia wyniku był Rafał Boguski, który w ekwilibrystyczny sposób opanował piłkę i uderzył z powietrza, jednak Malarz z trudem wybronił to uderzenie.

W 21 minucie Legioniści dopięli swego, wyprowadzając zabójczą kontrę. Piłkę wzdłuż pola karnego posłał Kucharczyk, ta trafiła do Niezgody, za którym nie nadążył Maciek Sadlok, a z uderzeniem z ostrego kąta nie dał sobie rady Michał Buchalik.

Na tej sytuacji ofensywne zapędy przyjezdnych się zakończyły. Z każdą minutą coraz bardziej inicjatywę przejmowali Wiślacy. Jednak o sytuacje bramkowe było bardzo ciężko, z uwagi na głęboko cofniętych przeciwników. Kilkukrotnie ostatnie dobre podanie przecinali defensorzy Legii, czy w zamieszaniu podbramkowym wybijali futbolówkę. Do końca pierwszej połowy, mimo przewagi, klarownej okazji nie udało się stworzyć.

Druga odsłona nie zmieniła obrazu gry. Dziesięć minut po wznowieniu gry wydawało się, że w końcu jest szansa na wyrównanie. W polu karnym Legii, Kucharczyk trafił w piłkę, następnie w nogi Boguskiego, który gdyby nie został wywrócony dalej byłby w dogodnej sytuacji do zdobycia bramki. Sędzia Frankowski zdecydował się podyktować rzut karny. Ta decyzja nie spodobała się zbytnio zawodnikom stołecznego klubu. Przez kilka minut trwały narady między arbitrem, a piłkarzami z Warszawy, po których rozjemca zdecydował się zobaczyć powtórki sytuacji. Po kolejnych kilku chwilach, analizowania sytuacji, pan Frankowski podjął „jedyną słuszną decyzję” i przyznał piłkę zawodnikom Legii.

W 66 minucie bardzo bliski szczęścia był wprowadzony w drugiej połowie Victor Perez, który zachował się najprzytomniej w zamieszaniu po stałym fragmencie gry, w polu karnym przeciwnika, jednak jego strzał z bliskiej odległości został zblokowany niemal na linii bramkowej.

W kolejnych fragmentach gry nacierający Wiślacy zdołali stworzyć dwie wyborne okazje Carlitosowi, który dwukrotnie z ostrego kąta starał się pokonać Malarza. Niestety bramkarz Legii zdołał wygrać oba te pojedynki. Doskonałymi podaniami w tych sytuacjach popisali się Vullnet Basha i Maciej Sadlok, który był chyba najlepszym zawodnikiem tego meczu. Niestety wyrównująca bramka nie padła.

Jedenaście. Tyle wynosi liczba spotkań bez zwycięstwa nad Legią. Jeśli nie udało się pokonać Warszawian będących w tak słabej dyspozycji, to w jakich okolicznościach ma się to udać? Zagraliśmy dobre zawody, zwłaszcza w drugiej połowie. Można z pewnością mówić, że zabrakło nam szczęścia, że sędzia mógł podjąć inną decyzję. Jednak 33 tysiące osób musiało opuściło stadion ze spuszczonymi głowami. Gdy emocje już opadną trzeba będzie je podnieść, zwłaszcza zawodnikom, którzy już w piątek udadzą się do Poznania.

 

Wisła Kraków - Legia Warszawa 0:1 (0:1)

0:1 Niezgoda 21

 

Wisła: Buchalik - Arsenić, Głowacki, González, Sadlok - Boguski (58 Wojtkowski), Llonch, Basha (78 Zé Manuel), Imaz - Brożek (60 Pérez), López

Legia: Malarz - Broź, Pazdan, Astiz, Hloušek - Mączyński, Jodłowiec - Guilherme, Hämäläinen (90 Kopczyński), Kucharczyk (69 Pasquato) - Niezgoda (75 Sadiku)

 

Żółte kartki: González, López - Kucharczyk, Astiz, Guilherme

 

Sędzia: Bartosz Frankowski z Torunia

 

 



Spokojny i waleczny - wywiad z Rafałem Boguskim

Jeszcze wczoraj wydawało się, że przygoda Rafała Boguskiego dobiega końca. Dziś "Boguś" negocjuje nowy kontrakt i wszystko wskazuje na to, że zostaje z nami na kolejny sezon! 

Blog - Kuba Błaszczykowski
Pozostałe blogi
Blog - Justyna Żurowska-Cegielska
Blog - Radwansport
Blog - Karolina Surma
Blog - Tomasz Sarara