News

Okazałe zwycięstwo Wisły Krakbet Kraków

Dodano: 2014-01-18 01:51:08 (aktualizacja: 2014-01-21 08:40:37)
Michał / WislaLive.pl

Podopieczni trenera Korczyńskiego pokonali na własnym boisku drużynę Euromaster Chrobry Głogów 8:0.

Już w drugiej minucie spotkania Sergiej Zadorożny mógł dać Wiśle prowadzenie – bardzo ładnie uderzył z prawego skrzydła, lecz efektowną paradą popisał się bramkarz rywali. Nie minęło jednak 120 sekund, a Wisła już prowadziła za sprawą Piotra Morawskiego, który z bliskiej odległości skierował piłkę do bramki. Wisła była drużyną szybszą i lepiej zorganizowaną, a rywalom z Głogowa nic nie wychodziło. W 7. minucie Zadorożny przejął piłkę, minął trzech rywali, po czym strzałem po ziemi podwyższył prowadzenie Wisły. Chwilę później swoich sił znów spróbował strzelec pierwszej bramki. Morawski zdecydował się na strzał niemal z połowy boiska, jednak piłka uderzyła w słupek i opuściła plac gry. Graczom Euromastera nie można było odmówić chęci i zaangażowania jednak sytuacji mieli jedynie klika. Jedną z nich miał w 12. minucie meczu Urbaniak, jednak Dworzecki, z pomocą Lebiedzińskiego, dwukrotnie zablokował jego uderzenia. Pod koniec pierwszego kwadransa gry  inicjatywę przejęli nieco gości i swoimi umiejętnościami musiał popisywać się popularny „Głowa”. W 15. minucie udowodnił, że nie bez powodu powoływany jest do reprezentacji Polski, bowiem piękną paradą obronił bardzo mocny strzał z dystansu autorstwa Szali. Wisła szybko jednak pokazała, kto jest lepszy w tym meczu i na dwie minuty przed końcem pierwszej części spotkania po raz trzeci trafiła do bramki gości. Tym razem, po zderzeniu Lebiedzińskiego z rywalem piłka trafiła do Korczyńskiego, który pognał lewym skrzydłem, minął wychodzącego bramkarza przeciwników i zagrał do Czecha. „Czesiu”, który wrócił na boisko po ciężkiej kontuzji nie miał problemów ze skierowaniem piłki do siatki.

Druga połowa rozpoczęła się od natarcia gości. Duży udział w straszeniu Wisły mieli bracia Pieczyńscy, którzy podobnie jak reszta kolegów z drużyny nie dali rady pokonać Dworzeckiego. Atakowali goście, ale to „Biała Gwiazda” zdobyła bramkę. Douglas zagrał do Zadorożnego, a ten zdobył swojego drugiego gola w tym spotkaniu. Minutę później to asystujący przy czwartej bramce zawodnik zaliczył trafienie. Morawski padając na parkiet zostawił piłkę Brazylijczykowi, który pewnym strzałem podwyższył na 5:0. W 27. minucie rzut wolny wykonywał Vakhula – zagrał na lewo do Zadorożnego, który skompletował hat-tricka. W połowie drugiej części spotkania na boisku pojawił się również Adam Jończyk. Podopieczni trenera Błażeja Korczyńskiego nie byli usatysfakcjonowani wynikiem 6:0 i postanowili uczynić go jeszcze okazalszym. Na 5 minut przed końcem meczu na strzał z dystansu zdecydował się Douglas, co okazało się bardzo dobrą decyzją, bo przysłonięty bramkarz rywali nie był w stanie powstrzymać piłki przed zatrzepotaniem w siatce. Ostatnie 90 sekund Wisła grała z wycofanym bramkarzem. Przed ostatnim gwizdkiem do bramki trafił jeszcze Morawski – młody zawodnik rozpoczął i z wielką gracją zakończył strzelecki festiwal „Białej Gwiazdy”. Lewą nogą uderzył sprzed linii pola karnego w samo „okienko” nie dając golkiperowi gości żadnych szans i tym samym ustalając wynik spotkania, które po jednostronnym widowisku zasłużenie wygrała Wisła.

Wisła Krakbet Kraków - Euromaster Chrobry Głogów 8:0 

Michał Krupiński


Spokojny i waleczny - wywiad z Rafałem Boguskim

Jeszcze wczoraj wydawało się, że przygoda Rafała Boguskiego dobiega końca. Dziś "Boguś" negocjuje nowy kontrakt i wszystko wskazuje na to, że zostaje z nami na kolejny sezon! 

Blog - Kuba Błaszczykowski
Pozostałe blogi
Blog - Justyna Żurowska-Cegielska
Blog - Radwansport
Blog - Karolina Surma
Blog - Tomasz Sarara