News

Rekord przerwał passę Białej Gwiazdy

Dodano: 2014-02-25 00:11:46 (aktualizacja: 2014-02-25 19:59:05)
Michał / WislaLive.pl
Wisła Krakbet Kraków przegrała z Rekordem Bielsko-Biała 2:3. Mecz w hali przy R22 zgromadził liczną publiczność, której obecność nie wspomogła jednak krakowian na tyle, aby pokonali obecnego lidera Futsal Ekstraklasy.
 
Spotkanie pomiędzy Wisłą a Rekordem już od samego początku toczyło się w atmosferze zaciętej walki. Zawodnicy Wisły mieli dużą ochotę na kolejną wygraną i zrównanie się punktami z przyjezdnymi. W pierwszej połowie bardziej aktywni byli gracze Rekordu. Dworzeckiego dwukrotnie próbował pokonać m.in. Tomasz Dura, którego strzał przewrotką mógłby się stać co najmniej bramką kolejki. Na posterunku stał jednak bramkarz reprezentacji Polski. W 11. minucie Wisła mogła objąć prowadzenie – rzut wolny pośredni rozgrywał Korczyński, podał Douglasowi, którego strzał o kilkanaście centymetrów minął słupek bramki Brzenka. Na dwie minuty przed końcem pierwszej części gry ten sam duet znów mógł dać Wiśle bramkę. Sytuacja niemalże identyczna jak ta z 11. minuty – Korczyński na środek do Douglasa, a ten znów minimalnie niecelnie.
 
Wydawało się, że w drugiej połowie musi w końcu paść bramka, dla któregoś z zespołów. Kibice zgromadzeni w hali przy ul. Reymonta mieli nadzieję, że będzie to Wisła. Było jednak inaczej. Mimo, iż w 21. minucie strzał Morawskiego sprawił Brzenkowi dużo kłopotów to Rekord jako pierwszy objął prowadzenie. Piłkę na prawym skrzydle otrzymał Marek i bez dłuższego namysłu uderzył pokonując tym samym Dworzeckiego. „Biała Gwiazda” na swoją bramkę musiała zaczekać do 28. minuty.  Po zagraniu z rzutu rożnego na strzał zdecydował się grający trener Wisły, Błażej Korczyński – mocno uderzona futbolówka odbiła się od nóg próbującego interweniować Szymury i wtoczyła się do bramki obok bezradnego Brzenka. Wiślacy starali się pójść za ciosem i od razu zdobyć drugą bramkę. Najpierw bliski szczęścia był Morawski, a kilkadziesiąt sekund później w słupek trafił Douglas. I w końcu się udało – piłkę na własnej połowie przejął Czech i po przebiegnięciu samotnie kilkunastu metrów uderzył wyprowadzając Wisłę na prowadzenie. Radość graczy spod Wawelu nie trwała jednak długo, bowiem już 50 sekund później było 2:2 – przedłużony rzut karny wykorzystał Tomasz Dura. Grający trener Wisły w 36. Minucie spotkania postawił wszystko na jedną kartę i wycofał bramkarza – ruch ten pozwala na grę w przewadze i odskoczenie rywalom jednak jeden błąd może zadecydować o porażce. Niestety, tak stało się w tym meczu – piłkę stracił właśnie Korczyński, a wynik meczu ustalił Jan Janovsky. Wisła po dzielnej walce przegrała z Rekordem 2:3 i traci już do lidera 6 punktów.

Wisła Krakbet Kraków - Rekord Bielsko Biała 2:3

Bramki:
Szymura (s), Czech - Marek, Dura, Janovsky

MK


Spokojny i waleczny - wywiad z Rafałem Boguskim

Jeszcze wczoraj wydawało się, że przygoda Rafała Boguskiego dobiega końca. Dziś "Boguś" negocjuje nowy kontrakt i wszystko wskazuje na to, że zostaje z nami na kolejny sezon! 

Blog - Kuba Błaszczykowski
Pozostałe blogi
Blog - Justyna Żurowska-Cegielska
Blog - Radwansport
Blog - Karolina Surma
Blog - Tomasz Sarara