News

Wykorzystać słabość rywali. Wisła vs Legia

Dodano: 2017-10-22 13:36:08 (aktualizacja: 2017-10-23 08:57:39)
Norf / wislalive.pl

 

Na R22 przyjeżdża dziś mistrz Polski, od początku sezonu targany sporymi problemami

Nie dać się zwieść pozorom

Legia odpadła w kiepskim stylu z europejskich pucharów, w lidze gra zwyczajnie słabo, ostatnio zwolniła trenera, a bardzo sfrustrowani kibice dają upust swoim emocją w bezpośrednich spotkaniach z piłkarzami. Jednak cały czas to jest Legia, klub który finansowo zostawia całą ligę w tyle. Piłkarze, którzy w formie znaleźli by angaż w każdym klubie Ekstraklasy. Dlatego Wisła, która będzie podbudowana zwycięstwem w świetnym stylu we Wrocławiu, Wisła zajmująca z dorobkiem 20 punktów 5. miejsce, Wisła wspierana przez ponad 30 tysięcy gardeł, musi mieć się na baczności, gdyż rywale, mający na koncie jedno oczko mniej, w każdym momencie mogą „odpalić”.

Nie zwalniać tempa

W ostatnim czasie gra BG bardzo się poprawiła. Dobry mecz, zakończony bezbramkowym remisem, z Jagiellonią, poprzedził jeszcze lepsze spotkanie we Wrocławiu. Na Dolnym Śląsku Wiślacy zagrali najlepszy mecz w tym sezonie i zdobyli Twierdzę, wygrywając 2:0. Przy R22 jesteśmy w tym sezonie wyjątkowo silni. 5 spotkań przed własną publicznością, to 3 zwycięstwa i 2 remisy. Nasi rywale mimo niezłego miejsca w tabeli mogą mówić o sporym kryzysie na starcie tego sezonu. Najpierw ich przygodę z Europą, zakończyły drużyny kolejno z Kazachstanu i Mołdawii. W lidze z kolei próżno szukać meczów, w których zagrali na miarę swoich możliwości. W prawdzie w ubiegłym tygodniu zwyciężyli. Jednak styl gry dalej pozostawiał wiele do życzenia, a zwycięstwo 1:0 nad Lechią, można uznać w jakimś stopniu za szczęśliwe. Na wyjazdach Mistrzom Polski idzie jak po grudzie. W delegacjach przegrali 5 razy i zaledwie raz wygrali, 1:0 w Płocku.

Wyprowadzić dwóch gości z błedu

Sytuacja kadrowa wygląda coraz lepiej. Jedynie trzech zawodników dalej nie jest w stanie grać. Są to Patryk Małecki, Fran Velez i Julian Cuesta. Do gry zatem zdolni są już Zdenek Ondraszek, Kuba Bartkowski, czy Ivan Gonzalez, który w tygodniu musiał udać się do ojczyzny. W szeregach Legii nie zobaczymy z kolei Jakuba Czerwińskiego i Mirosława Radovicia, obaj zmagają się z kontuzjami. Z innego powodu nie wystąpi Dominik Nagy. Węgier został odsunięty do drużyny rezerw. Swoją szansę otrzyma zapewne Jarosław Niezgoda, który z trzema trafieniami na koncie jest najlepszym strzelcem drużyny, a w meczu z Lechią zdobył zwycięską bramkę. Na R22 wracają dwaj byli zawodnicy Wisły. Radosława Cierzniaka na boisku raczej nie zobaczymy, gdyż od czasu opuszczenia Krakowa jego naturalną pozycją nie jest stojąca, a raczej siedząca. Występy bramkarza można policzyć na palcach jednej ręki, natomiast puszczone bramki już nie. W jednym meczu zdarzyło mu się wyjmować piłkę z siatki aż ośmiokrotnie. Drugiego zawodnika z przeszłością w BG, zapewne zobaczymy w wyjściowym składzie. Krzysztof Mączyński, bo o nim mowa, przed sezonem przeniósł się do „czołowej europejskiej drużyny, po to by zagrać w Pucharach i zdobyć mistrzostwo”. Jak widać spełnia się zawodowo.

Przerwać złą passę

Dwa bardzo zasłużone dla polskiej piłki kluby, na poziomie ligowym spotkały się 149 razy. Wisła z tych starć zwycięsko wychodziła 56 razy, 40 meczów zakończyło się remisami, a nasi rywale triumfowali 53 razy. To jednak oni zdobyli więcej bramek, bo 208, przy 196 trafieniach BG. W ostatnim czasie to wyjątkowo niewygodny dla nas rywal. Ostatnie zwycięstwo na stołecznym klubem odnieśliśmy w 2014 roku, wygrywając przy R22 1:0, po trafieniu Pawła Brożka. Od tego czasu 5 razy przegraliśmy i 5 meczów zremisowaliśmy. Legii dobrze idzie nawet przy R22. W ostatnich trzech meczach wywalczyliśmy tu ledwie punkt, nie zdobywając nawet gola.

Strzelić na wszelki wypadek dwa gole więcej

Arbitrem dzisiejszego meczu będzie Bartosz Frankowski z Torunia. 31-latek poprowadził w tym sezonie 11 spotkań, w których pokazał 38 żółtych kartek, 1 czerwoną i podyktował 2 rzuty karne. Kilkukrotnie już spotykał się zarówno z Wisłą (wygrana w Płocku 1:0, porażka w Gdyni 1:3), jak i z Legią (zwycięstwo 3:1 z Piastem, 2:1 z Zagłębiem i porażka 0:1 w Białymstoku). W przeszłości zdarzyło mu się poprowadzić mecz przy Łazienkowskiej, w którym przegraliśmy aż 0:5.

Wygrać wspólnymi siłami

Biorąc pod uwagę formę BG jaką prezentuje od dwóch meczów, siłę przeciwnika, która jest uśpiona, jednak w każdej chwili może zostać zbudzona, a także komplet widzów gotowych zagrzewać swoich zawodników do boju, możemy liczyć na piękne widowisko. Początek meczu o 18. Z racji ilości osób, a także licznych atrakcji przedmeczowych, jak np. ślubowanie adeptów akademii, radzimy pojawić się na stadionie znacznie wcześniej. Pokażmy siłę Wisły nie tylko na boisku, ale także na trybunach. Razem pokonajmy Legię. Bo jak nie dziś to kiedy? Dodatkowym smaczkiem może być fakt, iż wobec innych wyników tej kolejki, ewentualne zwycięstwo, sprawi, że zrównamy się punktami z liderem. Do boju Wisełka!

 

 

NORF



Spokojny i waleczny - wywiad z Rafałem Boguskim

Jeszcze wczoraj wydawało się, że przygoda Rafała Boguskiego dobiega końca. Dziś "Boguś" negocjuje nowy kontrakt i wszystko wskazuje na to, że zostaje z nami na kolejny sezon! 

Blog - Kuba Błaszczykowski
Pozostałe blogi
Blog - Justyna Żurowska-Cegielska
Blog - Radwansport
Blog - Karolina Surma
Blog - Tomasz Sarara