Opinia

Powrót Ewki i nowy zagraniczny zaciąg

Dodano: 2016-06-21 00:02:49 (aktualizacja: 2016-06-25 18:15:42)
Paweł / WislaLive.pl / nowe-refleksje.blogspot.com

Na początku czerwca został zamknięty skład koszykarek Wisły Can-Pack na nowy sezon. Co można spodziewać się po zmianach, jakie zaistniały w szeregach mistrzyń Polski? Na to pytanie próbuje odpowiedzieć poniższy tekst. Zachęcam do lektury! 

W pierwszych dniach czerwca kibice poznali nazwisko ostatniej koszykarki, z którą władze krakowskiej Wisły podpisały kontrakt na kolejny sezon. Skład jest zamknięty, zatem najwyższa pora pokusić się o ocenę ruchów kadrowych w szeregach mistrzyń Polski.

Spośród dziewięciu zawodniczek, które - przynajmniej w teorii - miał do dyspozycji trener Jose Hernandez, pod Wawelem pozostały cztery: Justyna Żurowska-Cegielska, Magdalena Ziętara, Agnieszka Szott-Hejmej i Małgorzata Misiuk. Z tej wyliczanki nietrudno wywnioskować, że klub pożegnał się z całym zagranicznym zaciągiem. Najbardziej szkoda odejścia Cristiny Ouviny, o czym już zresztą wspominałem tuż po zakończeniu rywalizacji finałowej przeciwko Artego Bydgoszcz. Również brak Laury Nicholls może być odczuwalny, choć na pozycjach 4-5 pojawi się jej godna następczyni, o czym poniżej. Sądzę, że rozstanie z Yvonne Turner, która była liderką punktową teamu spod Wawelu, nie będzie oznaczać tak poważnych konsekwencji, jakby mogło się wydawać - z analogicznych powodów, jak w przypadku hiszpańskiej podkoszowej. Natomiast za DeNeshą Stallworth i Kateriną Zohnovą nikt z kibiców "Białej Gwiazdy" nie powinien tęsknić. Szczególnie  w przypadku Czeszki - pomijając nawet jej problemy zdrowotne - nie było jakichkolwiek merytorycznych przesłanek do kontynuowania współpracy.


Pierwszym nowym nabytkiem Wisły Can-Pack jest doskonale wszystkim znana Ewelina Kobryn. Popularna Ewka już rok temu była bliska powrotu do macierzystego klubu, lecz wówczas podobno przedstawiła zbyt wysokie oczekiwania finansowe. Po niezbyt udanym sezonie, w którym najpierw w Fenerbahce Stambuł, a później w Perfumerias Avenida Salamanca nie należała do wiodących postaci, o porozumienie było zapewne znacznie łatwiej. Jakkolwiek nie wypada zaglądać kobietom w metrykę, faktem jest, iż Kobryn ma już 34 lata, więc zdaje sobie sprawę, że pozostało jej już niewiele czasu do zakończenia kariery. Gdzie lepiej to uczynić niż w miejscu, w którym stawiała pierwsze kroki, ukształtowała się jako koszykarka, a następnie - po trzyletnim pobycie w Gdyni - miała znaczny udział w zdobyciu trzech tytułów mistrzowskich? Najbardziej renomowana i ograna na międzynarodowych parkietach zawodniczka krakowskiego zespołu prezentuje inny styl niż Nicholls, jest bardziej wszechstronna - nie tylko dlatego, że może grać zarówno na pozycji nr 5, jak i nr 4. Trzeba być spokojnym o to, że bez problemów wypełni lukę po reprezentantce Hiszpanii (notabene uczestniczącej w ostatnich dniach w zwycięskich dla swojej kadry narodowej kwalifikacjach olimpijskich).




Pełny tekst można przeczytać tutaj.




Spokojny i waleczny - wywiad z Rafałem Boguskim

Jeszcze wczoraj wydawało się, że przygoda Rafała Boguskiego dobiega końca. Dziś "Boguś" negocjuje nowy kontrakt i wszystko wskazuje na to, że zostaje z nami na kolejny sezon! 

Blog - Kuba Błaszczykowski
Pozostałe blogi
Blog - Justyna Żurowska-Cegielska
Blog - Radwansport
Blog - Karolina Surma
Blog - Tomasz Sarara